Blog > Komentarze do wpisu

Gdyż... Zbigniew Hołdys to przeraźliwy kretyn.

Wprost nieprzeciętny, tym bardziej, że niestety jest jednym z tych, których się cytuje w publicznych mediach.

Tytułem wstępu jedynie krótkie ostrzeżenie. Jak ktoś lubi mnie i Hołdysa, to po przeczytaniu tego tekstu kogoś lubić przestanie. 

Źródło: http://www.zaiks.org.pl/twarze.id_36

Żaden człowiek na kuli ziemskiej nie jest w stanie w pojedynkę bronić się w jakiejkolwiek dziedzinie, bronić swoich praw.

Oczywiście, bo wymienione niżej służby przecież nie składają się z pojedynczych ludzi.


Mamy policję, która ma nas chronić przed złodziejami i bandytami.

Ok, ma chronić. Chociaż w mojej opinii bardziej przed złodziejami chroni nas to, że nie ma większości z nas czego ukraść. A komu ukradną temu ukradną i tak.

Mamy służby celne, które bronią nas przed zalewem kontrabandy, która mogłaby nas zniszczyć, jeśli prowadzimy jakąś produkcję.

Pierwszy gigantyczny wytrysk idiotyzmu. Naprawdę, czytałem to i nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać. Kontrabanda zniszczyłaby wszystkich producentów, gdyby nie służby celne.

Mamy służby medyczne, które nas ratują, sami się nie leczymy.

Muahshahsahshahhashsah. Dodatkowy komentarz wydaje mi się zbędny. Albo nie. Niektórzy jednak może powinni się zacząć leczyć.

Mamy służby transportowe. Przecież nie mamy własnych pociągów. Jeździmy pociągami, które posiadają inni.

3 zdania 4 bzdury: 1) Mamy służby transportowe, ale 2) nie mamy pociągów 3) jeździmy pociągami, które posiadają inni. 4) Czyli: Mamy służby, które wożą nas pociągami, których nie mamy, ale którymi nas wożą. Czy to już nie schizofrenia?

My dajemy muzykę ludziom, którzy z niej korzystają i oni nam mają zapłacić. Musimy mieć jakąś służbę, która będzie pilnować tego, żeby nie brano owoców naszej pracy – ot tak bezkarnie, nie płacąc nam należnego honorarium.

Ciekawe jakich 'my' ten pan ma na myśli. Pewnie uważa się za 'głos artystów'. Akurat tak się składa, że nie znam żadnego utworu pana Hołdysa, ani żadnej osoby, o której sądzę, że chciałaby kopiować jakieś utwory tego pana.

Poza tym, nie rozumiem też dlaczego akurat muzycy mają mieć, poza wymienionymi służbami, jakąś dodatkową ochronę. 

Skoro sam pisze, że policja jest od ochrony przed bandytami, a sam czuje się okradany (bo tak można chyba nazwać 'nie branie owoców naszej pracy - ot tak bezkarnie, nie płacąc należnego honorarium'), to dlaczego nie zwraca się z tym do policji? Dlaczego muzycy akurat muszą mieć jakąś specjalną gwardię honorową do ochrony swoich interesów? Ułomni jacyś czy co? Jakoś nigdy nie słyszałem piekarzy twierdzących, że powinna być Liga Ochrony Przed Złodziejami Bułek

Każdy z nas może się zrzec tego honorarium, to jest nasze niezbywalne prawo, to jest w ustawie o prawie autorskim zapisane. Ale jeśli już chcemy, żeby nam za to płacono, to jak możemy dotrzeć do małego miasteczka, do wsi, do lokalnej stacji radiowej, studenckiej stacji radiowej, do jakiegoś wydawnictwa, które sprzedaje nuty czy płyty… Nie skontrolujemy tego, nie dowiemy się, że o godzinie 23.53 ktoś wykorzystał 30 sekund naszej piosenki, jako ilustrację przed wiadomościami. Nie możemy tego sami zrobić. Musimy mieć kogoś, kto to zrobi.

ZAiKS jest pod tym względem super organizacją, bo jest organizacją non-profit, czyli organizacją, która wszystko, co weźmie i potrąci nam za swoją działalność – to wszystko musi ulokować z powrotem w pracy na naszą rzecz: zatrudnienie inspektorów, wybudowanie domu pracy twórczej, utrzymanie go, stypendia itd. Natomiast nie buduje sobie pałaców i prezesi nie biorą z tego tytułu wielkich pieniędzy i nie jeżdżą luksusowymi samochodami. To wszystko jest nasze!
Warto po prostu tam pójść! Można i bez tego żyć, tylko, że wtedy trzeba sobie powiedzieć tak: komponuję jeden dzień, a potem 364 dni jeżdżę po świecie i zbieram informacje, kto skorzystał z moich praw.

I tutaj jest pies pogrzebany. A nawet dwa psy. Po pierwsze wychodzi jaki to z pana Hołdysa 'artysta' i człowiek kultury, dla którego najważniejsze jest nie to, by kultura (jaka by nie była) dotarła do każdego choćby prostego człowieka na wsi. Najważniejsza jest forsa. Najważniejsze, żeby płacili za wspaniałe jednodniowe wytryski intelektu.

Po drugie, skoro pan Hołdys jest tak bardzo przekonany o wartości pieniądza i praw do swoich przewspaniałych dzieł, to czyż nie idiotyczne jest jego wpieranie, że jakakolwiek instytucja 'non-profit' działa wręcz niczym wolontariat aby chronić prawa muzyków? Moim zdaniem albo sam jest idiotą pisząc tego typu rzeczy, albo (poniekąd słusznie) zauważył że większość to idioci i skwapliwie to wykorzystuje.

Na zakończenie, już w oderwaniu od tego obrzydliwie kretyńskiego tekstu, chciałbym od siebie dodać, że moim zdaniem wartościowym artystom:

a) nie będzie zależeć tak bardzo aby jakaś instytucja będzie zdzierać z ludzi pieniądze w dnie i w nocy, żeby tylko przekazać im jakiś psi grosz
b) będzie zależało, aby ich sztuka docierała do ludzi, aby ich cieszyła, rozwijała i sprawiała radość
c) ich słuchacze, fani i osoby darzące szacunkiem wyrażą wdzięczność za pracę również w formie materialnej, choćby przez przyjście na koncerty

A panu Hołdysowi życzę powodzenia w 'rabowaniu' wszystkich, którzy są w mojej opinii na tyle głupi by go słuchać.

niedziela, 22 stycznia 2012, myth_thrazz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: a.kopff, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/01/22 20:27:51
B.dobry tekst! Dlatego go przepiszę i opublikuję pod swoim nazwiskiem w gazecie i jeszcze na tym zarobię.Panu wystarczy satysfakcja.
-
myth_thrazz
2012/01/22 20:37:20
Dziękuję i życzę powodzenia. A satysfakcję i tak już mam.
-
Gość: Mamon, *.nplay.net.pl
2012/01/23 07:18:06
Proponuje ctrl+c / ctrl+v tylko nie dodawaj nic od siebie ....
-
myth_thrazz
2012/01/23 10:06:11
Ależ jak najbardziej zapraszam do dodawania czegoś od siebie. Takie bezkrytyczne przyjmowanie czyichś racji (nawet jeśli to moje racje) jest ograniczające.