czwartek, 27 października 2011

Julian Tuwim

Całujcie mnie wszyscy w dupę!...

aka.

Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali

Absztyfikanci Grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy.
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraelitcy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę !
Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item aryjskie rzeczoznawce,
Wypierdy germańskiego ducha
(Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
Werzcie mi, jedna będzie jucha),
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści, i sportowcy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ów belfer szkoły żeńskiej,
Co dużo chciałby, a nie może,
Item profesor Cy… wileński
(Pan wie już za co, profesorze !)

I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item Syjontki palestyńskie,
Haluce, co lejecie tkliwie
Starozakonne łzy kretyńskie,
Że “szumią jodły w Tel-Avivie”,
I wszechsłowiańscy marzyciele,
Zebrani w malowniczą trupę
Z byle mistycznym kpem na czele,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I ty fortuny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę !…

Ten wpis powstał gdyż chcę zapoczątkować serię tekstów o ludziach, których szanuję. Kolejność przypadkowa. 

środa, 26 października 2011

Naród zamachowców samobójców

...na razie In potentia. Wskazują na to nasze dwie narodowe cechy:

  • bohaterstwo (patrz obrońcy spod Wizny, oraz uczestniczy wszelkich powstań, w tym szczególnie Powstania Warszawskiego [w tym wypadku bohaterstwo balansuje na swojej maksymalnej krawędzi]
  • skłonność do pogarszania losu innych, nawet własnym kosztem (tutaj za przykład mogą posłużyć matoły blokujące pas na zakopiance, flame'ujące trolle w League of Legends, wandale itd.)

Jeśli do tego dodać jeszcze nie stronienie od alkoholu, galopującą ksenofobie i inne kompleksy, to aż sam się dziwię, że jeszcze Arabom szkoleń nie prowadzimy. A może prowadzimy? 

wtorek, 25 października 2011

Dlatego też mimo iż znam sleepyti.me (kalkulator snu) od dawna, to dopiero dzisiaj pierwszy raz spróbuję z tego skorzystać serio i świadomie.

W skrócie chodzi o to, żeby zasnąć i obudzić się o odpowiedniej godzinie, to znaczy pomiędzy cyklami snu, które zazwyczaj trwają 90min. 

Z tego powodu muszę jakoś sobie zająć najbliższe 45min...

poniedziałek, 24 października 2011

"Chciałbym tak się ma do chcę, jak upojny wieczór przy świecach skrapiany alkoholem, do drącego się wniebogłosy niemowlęcia." - Myth Thrazz

niedziela, 23 października 2011

Mam wrażenie, że wielu ludziom Chiny wciąż kojarzą się głównie z biedą, zacofaniem, dyktaturą i uciskiem Tybetańskich mnichów.

Najprawdopodobniej wynika to z tego, że w TELEWIZJI, o Chinach mówi się właściwie tylko w negatywnym świetle, a przeciętni ludzie nie widzą potrzeby uzupełniania swojej wiedzy w oparciu o jakiekolwiek inne źródła niż mrygające pudełko.

Według mnie zaś Chiny są już w tej chwili najpotężniejszą gospodarką świata i najprawdopodobniej najpotężniejszym państwem. Być może nie na tyle potężnym, by nie musieć liczyć się z USA czy Rosją, ale jednak potężniejszym od obu z osobna.

Aby choć w marginalnym stopniu uświadomić sobie skąd bierze się moje przekonanie, warto przejrzeć poniższy artykuł.

Artykuł: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/56,33181,10469942,Najbogatsza_chinska_wies__Kazdy_ma_po_250_tys__dolarow.html

sobota, 22 października 2011

Promocje w marketach to syf jakich mało. Najnowszy wytwór sieci Carrefour pt. "Kasa wraca jak bumerang" nie jest bynajmniej chlubnym wyjątkiem.

Dla tych, którym nie chce się szukać regulaminów, skrót 'haczyków':

1) E-bon tylko za 1 sztukę danego produktu (zatem 2+ produktów = 1 bon)
2) Ważność bonów to 02.11 do 30.11
3) Mogą nie dać więcej niż jednego bonu jednego dnia i jednej osobie (zatem raczej nie przejdzie przychodzenie 2+ razy więcej do kasy z tym samym produktem, chociaż owszem, może zadziałać)

Z drugiej strony można wziąć kilku znajomych i kupić 10x kawę Nescafe Classic (100g) za 12,29 i dostać bony na 60PLN.  

piątek, 21 października 2011
Zacząłem sobie dzisiaj wyobrażać jakby to było, gdyby ludzie oprócz standardowych (jednolitych) kolorów skóry, mieli umaszczenie podobne do zwierząt. Czyli np. łaty, paski, plamy, cętki itd.
czwartek, 20 października 2011

W tej kwestii naprawdę nie ma o czym dyskutować.

Przypuszczam, że uczniowie w liceum byliby raczej zadowoleni, gdyby na przykład na języku polskim dostali za zadanie/projekt napisanie projektu ustawy np. dotyczącej popularnej w tych kręgach legalizacji marihuany. Oczywiście to tylko przykład.

Sęk w tym, że szkoła generalnie kojarzy się z nudą i nic nieznaczącymi ocenami. Ostatnio sporo słyszę o systemie edukacji w Singapurze i dech mi zapiera. Czyli jednak można.

Żeby nie być gołosłownym: http://azjaodkuchni.blogspot.com/2011/10/egzaminy-i-miedzyegzaminacyne.html

środa, 19 października 2011

Są bowiem dyktatorzy przeciętni, którzy dochodzą do władzy z użyciem siły i rządzą parę lat, a potem giną w zamachu.

Następni są dyktatorzy nieźli, którzy rządzą lat kilkanaście, albo kilkadziesiąt, a potem umierają na raka demokracji w konwulsjach zwanych rewolucją.

Jeszcze wyżej w hierarchii stoją dyktatorzy dobrzy, którzy pieniędzy mają tyle, że na demokrację kupili szczepionki, rządzą do śmierci, albo do znudzenia.

Jednak naprawdę najlepsi dyktatorzy, to ci, którzy rządzą bo potrafią pokazać wszystkim razem i każdemu z osobna (nawet matołom), że to naprawdę najlepsze co może ich spotkać.

http://polish.ruvr.ru/2011/10/18/58899366.html

wtorek, 18 października 2011

Czyli: nie czytam bo za długie.

Smutne i chyba najwyraźniej zaraźliwe, bo samemu nie chce mi się zazwyczaj czytać więcej niż jednego akapitu.

To pewnie wina Internetu i zalewu informacji. Mózg się broni.

poniedziałek, 10 października 2011
W Polsce głosowanie 'za' kimś i tak się nie sprawdza, gdyż większość głosuje 'przeciwko' komuś. Dlaczego zatem nie dopasować systemu do polskich upodobań?